Szukasz inspiracji? A może interesuje cię rozwój osobisty? Lubisz cytaty i złote myśli? Mój blog to trochę poradnik, są tu felietony, recenzje książek psychologicznych, cytaty, sentencje, aforyzmy, wiersze o miłości mistrzów miłosnej liryki. Zapraszam na lekcje poezji. W moim menu: - aforyzmy, złote myśli o życiu -najpiękniejsza poezja miłosna - cytaty o miłości i wiele innych tematów - refleksje na temat sentencji
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 września 2015
wtorek, 17 marca 2015
piątek, 20 czerwca 2014
Cytaty o wierze
Cz.1 Dlaczego wiara słabnie?
Wstęp
Nie-tag-towne pytanie: czy jesteś
wierzący?
Zanim przejdę do
konkretnych wniosków kilka ogólnych refleksji. Po pierwsze pokuszę się o przedstawienie
wybranych, niektórych postaw i przekonań osób krytykujących kościół katolicki z
refleksjami moimi, czyli katoliczki z zamiłowania.
Ile osób już mówiło: Kiedyś to byłem
wierzący, był we mnie idealizm, a teraz…moja
wiara słabnie
Słyszeliście pewnie nie raz te słowa od osób wieku ok. 24+. To była
wersja kulturalna.
Ateista i paraateista* powie: byłem
naiwny. Mądrala powie: Ja wiem lepiej
co jest dobre, a co nie.
Katolik „wybiórczyk” powie: Każdy
ma swój rozum i wie, co dla niego najlepsze.
Wśród wiernych i niewiernych coraz częściej występuje zjawisko,
które można nazwać filozoficzną ignorancją. Nie przeszkadza to niedouczkom
wdawać się w dyskusje na temat wiary. Tłumaczę to zatrzymaniem się w rozwoju
światopoglądowym. Ktoś powie- religia to co innego. Owszem, ale nie ma
światopoglądu bez odniesienia do religii. Na początku kilka mitów:
Wiara mnie ogranicza
Oto pierwszy mit, że wiara robi z człowieka niewolnika
przykazań. A przecież wysiłek włożony w to, żeby wytrwać w dobrych postanowieniach
procentuje. Czasami jest ciężko, czasami tak trudno, że wyć się chce. Czy mamy wystarczające powody, by się poddać? Przecież większość zakazów budzi w człowieku odruch, a może jednak nic się nie stanie? Wystarczy zapytać dzieci.
Kiedy człowiek jest zaangażowanym katolikiem nagle zboczy z trasy, myślicie, że poczuje różnicę? Niewątpliwie. Mogę zapewnić z własnego doświadczenia. Co jednak gdy ktoś "letni" w wierze przekroczy przykazanie? Otóż niestety nie przejmie się za bardzo. ziemia się nie rozstąpiła, piorun go nie trafił...
Wiele osób nie zadaje
sobie pytania, co mogę zrobić by rozwijać swoja wiarę, poznać pismo św.,
zrozumieć nauczanie Kościoła . Za to chętnie pytają, co wiara może im dać,
co duchowość może mi dać? A to już
pytanie nie filozofa, lecz tylko konsumenta. Niektórzy niby katolicy przystają
na różne terapie, kursy tworzone w niechrześcijańskiej duchowości, choćby buddyzm, ezoteryzm.
Dlaczego ufają innym formom duchowości, tak obcym naszej kulturze...
Co mnie najbardziej
razi jako katoliczkę? Sprowadzanie tematu wiary do negatywnych uwag na temat
kościoła. Sceptycyzm- nie mam nic
przeciwko, ale co mają grzechy księży w
kościele do tego czy ktoś chce wierzyć w Boga? Media nastawione lewicowo
i wszystkie te gazety „wybiórcze” potrafią wyłowić i naświetlić tylko zło. Gdy podaję przykłady dobrych księży z mojej
rodziny widzę niedowierzanie i słyszę: Mozę to prawda, przecież ich nie znałem
itd. A mediom wierzy się na słowo.
Wiara to moja prywatna sprawa
Czasami wręcz „sceptyk” twierdzi: wiara to moja osobista
sprawa. A to kolejne kłamstwo, na które diabłu udaje się nabierać ludzi.
Człowieka ochrzczonego kiedyś rodzice przynieśli do kościoła i prawdopodobnie
gdy umrze, rodzina zechce zamówić pogrzeb w kościele. Po drugie- kościół to wspólnota
, wzbogacana dobrem i obciążana grzechami wiernych i mniej wiernych. Gdzie
odpowiedzialność?
Odpowiadamy za zbawianie innych, czy się to komuś podoba czy
nie. Tak jak w rodzinie szanuję rodziców i rodzeństwo, choćby mnie wpieniali ,
choćby nie popierali tego, jak żyję.
Ambicja
Co mnie dziwi ? człowiek inteligentny tak lubi się rozwijać…
na wielu płaszczyznach. Niektórzy lamentują, że gdyby mogli cofnąć czas, to
bardziej by inwestowali w siebie, np. uczyli się, poświęcali czas na książki,
rozmowy z mądrymi ludźmi, pracowali nad motywacją itd., itp. Jednak tu jest
subtelna różnica- rozwijać się dla :
-kariery, sukcesu
- pieniędzy
-prestiżu(dopieszczanie ego)
Rozwój do wiary jest trudny, bo o tym się nie mówi.
Św. Jose Maria Escriva:
Masz ambicje: wiedzy…przywództwa…wielkich czynów….Dobrze. Doskonale!-Ale…dla
Chrystusa, dla Miłości.”
Ateista jest jak młody rozkapryszony biznesmen na portalu randkowym. Przechwala się, pokazuje, że jest
super zaradny i samowystarczalny. Do tego bardzo wymagający Czym mnie zaskoczysz? Pyta Boga i nowopoznaną
kobietę. Trzeba sprostać jego oczekiwaniom. Ten teraz singiel za parę lat
nabije nam tę brzydka statystykę- kolejnego rozwodnika, lub singla po wielu
nieudanych związkach. Nie dlatego, że
ateiści nie potrafią kochać, ale dlatego że część z nich nieuleczalni
egoiści.
Nie dla
mięczaków
Znów odwołam się do cytatu „Radość i pokój. Nigdy nie potrafię przeżywać prawdziwej radości, jeśli nie
mam pokoju. A czymże jest pokój?(…) to coś ściśle związanego z wojną. Pokój
wynika ze zwycięstwa. Pokój wymaga ode mnie ciągłej walki. Bez walki nie mogę mieć
pokoju.” św. Josemaria Escriva
Bóg jest od pomagania, a co z wierzącymi? Uważają, że
wszystko im się należy, ale nie chcą przyjąć reguł panujących w rodzinie, to
znaczy, kościele. Wiara to relacja, poznawanie, obustronne zaangażowanie. Skąd
letniość?
Przekraczanie przykazań, przystępowanie do eucharystii w
stanie grzechu ciężkiego. Nie wiedzieć czemu niektórzy dorośli katolicy nadal
korzystają z rachunku sumienia dla dzieci...
W następnym poście spróbuję rozważyć, skąd się biorą kryzysy wiary i dlaczego jedni z nich wychodzą a drudzy nie.
poniedziałek, 22 października 2012
NLP
Dzisiejszy świat nie jest bezpieczny. Manipulują nami media, reklamodawcy, nie wspominając o politykach (szczególnie tych z PO) . Cytuję dziś fragment listu autora książki na temat manipulacji o których wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy...
Parę miesięcy temu poznałam miłośnika NLP. Twierdził, że chce uzdrawiać ludzi, tymczasem sam wpadł w pułapkę, bo dobre intencje nie wystarczą by postępować dobrze, by pomagać innym itd. Tacy jak on uważają się za bogów, mogących wpływać na innych tak jak chcą...A przecież trzeba jeszcze być czujnym, mieć rozeznanie co jest dobre a co złe. . O zagrożeniach, nie tylko NLP, opowiada w swojej książce autor, który sam doświadczył zgubnego wpływu New Age'owych bredni.
"wydałem właśnie książkę. Jest rodzajem kompendium zagrożeń duchowych. Współczesna kultura przestała być miejscem bezpiecznym. „Zmanipuluję Cię kochanie” jest przewodnikiem po ukrytych w niej zagrożeniach.
Ustawienia rodzinne Berta Hellingera wyglądają jak terapia, aikido wygląda jak sport walki, capoeira wygląda na fajny sposób spędzania czasu, pozytywne myślenie jest dziś właściwie oczywistością: jak można chcieć myśleć negatywnie! Pułapki duchowe lub toksyczne ideologie, o których mówię w tej książce są groźne właśnie dlatego, że wyglądają na pomocne w życiu.
Być może Ty, lub ktoś Ci bliski otarł się, o którąś z dziedzin psychomanipulacji lub okultyzmu. Prawdopodobieństwo, że ten kontakt był kaleczący zwiększają następujące objawy:
- ktoś cierpi na depresję a np. ćwiczył jogę lub chodził do bioenergoterapeuty;
- w jakiejś rodzinie w pewnym momencie zaczęły się psuć relacje a pojawiło się w niej wróżbiarstwo czy metody kontroli umysłu;
- w czyimś życiu zaczęły się dziać statystycznie nieprawdopodobne ilości negatywnych wydarzeń a nosi pierścień Atlantów lub korzystał z porad telewizyjnych jasnowidzów;
- czyjeś dziecko zaczęło mieć wahania nastroju nieadekwatne do bodźca a wcześniej przyjmowało środki homeopatyczne lub zaczęło słuchać nowego gatunku muzyki.
Być może właśnie „Zmanipuluję Cię kochanie” jest dla Ciebie, lub kogoś Ci bliskiego. A nawet jeśli tylko uznałeś, że mówię rzeczy ważne. Proszę
propagujcie tę książkę, rozsyłajcie informacje o niej.
Może „Zmanipuluję Cię” będzie pretekstem do rozmowy z kimś, kto szybkim krokiem zmierza ku utracie wolności. W tej książce znajdziesz argumenty i świadectwa.
Robert Tekieli
Podaję adres księgarni wysyłkowej wydawcy:
http://www.ksiegarniakatolicka.pl/zmanipuluje-cie-kochanie-p-1742.html?osCsid=1ed3321ceaa832526600256e2e2f2e4a
DODATKOWE INFORMACJE DLA CHCĄCYCH WYROBIĆ SOBIE WŁASNĄ OPINIĘ
- Tu znajdziesz fragment książki
http://wpolityce.pl/czytelnia/37902-tylko-u-nas-fragment-ksiazki-zmanipuluje-cie-kochanie-roberta-tekielego-jak-czlowiek-moze-chciec-robic-rzeczy-ktore-go-niszcza-tu-mozna-kupic
- Tu znajdziesz recenzje
Parę miesięcy temu poznałam miłośnika NLP. Twierdził, że chce uzdrawiać ludzi, tymczasem sam wpadł w pułapkę, bo dobre intencje nie wystarczą by postępować dobrze, by pomagać innym itd. Tacy jak on uważają się za bogów, mogących wpływać na innych tak jak chcą...A przecież trzeba jeszcze być czujnym, mieć rozeznanie co jest dobre a co złe. . O zagrożeniach, nie tylko NLP, opowiada w swojej książce autor, który sam doświadczył zgubnego wpływu New Age'owych bredni.
"wydałem właśnie książkę. Jest rodzajem kompendium zagrożeń duchowych. Współczesna kultura przestała być miejscem bezpiecznym. „Zmanipuluję Cię kochanie” jest przewodnikiem po ukrytych w niej zagrożeniach.
Ustawienia rodzinne Berta Hellingera wyglądają jak terapia, aikido wygląda jak sport walki, capoeira wygląda na fajny sposób spędzania czasu, pozytywne myślenie jest dziś właściwie oczywistością: jak można chcieć myśleć negatywnie! Pułapki duchowe lub toksyczne ideologie, o których mówię w tej książce są groźne właśnie dlatego, że wyglądają na pomocne w życiu.
Być może Ty, lub ktoś Ci bliski otarł się, o którąś z dziedzin psychomanipulacji lub okultyzmu. Prawdopodobieństwo, że ten kontakt był kaleczący zwiększają następujące objawy:
- ktoś cierpi na depresję a np. ćwiczył jogę lub chodził do bioenergoterapeuty;
- w jakiejś rodzinie w pewnym momencie zaczęły się psuć relacje a pojawiło się w niej wróżbiarstwo czy metody kontroli umysłu;
- w czyimś życiu zaczęły się dziać statystycznie nieprawdopodobne ilości negatywnych wydarzeń a nosi pierścień Atlantów lub korzystał z porad telewizyjnych jasnowidzów;
- czyjeś dziecko zaczęło mieć wahania nastroju nieadekwatne do bodźca a wcześniej przyjmowało środki homeopatyczne lub zaczęło słuchać nowego gatunku muzyki.
Być może właśnie „Zmanipuluję Cię kochanie” jest dla Ciebie, lub kogoś Ci bliskiego. A nawet jeśli tylko uznałeś, że mówię rzeczy ważne. Proszę
propagujcie tę książkę, rozsyłajcie informacje o niej.
Może „Zmanipuluję Cię” będzie pretekstem do rozmowy z kimś, kto szybkim krokiem zmierza ku utracie wolności. W tej książce znajdziesz argumenty i świadectwa.
Robert Tekieli
Podaję adres księgarni wysyłkowej wydawcy:
http://www.ksiegarniakatolicka.pl/zmanipuluje-cie-kochanie-p-1742.html?osCsid=1ed3321ceaa832526600256e2e2f2e4a
DODATKOWE INFORMACJE DLA CHCĄCYCH WYROBIĆ SOBIE WŁASNĄ OPINIĘ
- Tu znajdziesz fragment książki
http://wpolityce.pl/czytelnia/37902-tylko-u-nas-fragment-ksiazki-zmanipuluje-cie-kochanie-roberta-tekielego-jak-czlowiek-moze-chciec-robic-rzeczy-ktore-go-niszcza-tu-mozna-kupic
- Tu znajdziesz recenzje
niedziela, 19 lutego 2012
Cytaty o samotności

"Prawdziwa samotność zaczyna się od chwili, kiedy człowiek nie może już dłużej znieść własnego towarzystwa. "
— Jacek Wejroch
Wychodzę zawsze z założenia, że nie istnieje coś takiego jak przypadek. Nic nie dzieje się bez powodu. Wszystko ma swoją rolę. A skoro tak, to i samotność miewa swoją konstruktywną stronę. A już na pewno w młodości. W każde święta staram się modlić za tych , co są samotni, a nie chcieli by być i niewiele mogą z tym zrobić...
Podobno, aby być z kimś trzeba najpierw umieć być samemu. Wiele lat minęło zanim pogodziłam się z tym, że jestem sama. W przerwach między różnymi znajomościami czułam się zagubiona i smutna. A kiedy wreszcie nabrałam dystansu to nawet zaczynałam dostrzegać coraz więcej plusów. Taki stan rzeczy nie jest jednak zdrowy. Rozwój miłości do samotności niczemu nie służy. Wiara sprawiła, że zaakceptowałam siebie, a więc zaczęłam umieć być sama czując się kochaną. I to nie koniec drogi. Właśnie wtedy gdy samotność przestała być bólem, spotkałam kogoś z kim chcę być. Teraz już z nim nie jestem, ale nie boję się , że będę samotna. PO wielu randkach, które nie skończyły się związkiem nadal mam nadzieje, że spotkam tę właściwą osobę.
Samotność jest czasami równie trudna jak nie-samotność. Jednakże człowiek nigdy do końca nie pozbędzie się samotności... Oto co pisze na ten temat poetka Anna Kamieńska:
***
Samotność.
Trzeba zgodzić się wewnętrznie na samotność,
aby móc wypełnić ją
pracą,
wysiłkiem,
miłością,
modlitwą.
Samotności, na którą się nie godzimy,
nie da się niczym wypełnić.
***
Samotność jest zawsze samotnością
wobec kogoś.
To właśnie jest ważne,
kto jest nieobecnym naszej samotności.
Gdy jest to samotność od ludzi w ogóle,
wtedy jest to tylko pustka.
Jest też samotność wobec Boga,
ta najpełniejsza.
Ta samotność jest naszą wolnością.
sobota, 18 lutego 2012
O pragnieniu szczęścia w miłości...

Młodość to piękna rzecz. Nie dlatego, że pozwala robić głupstwa, lecz dlatego, że daje czas, by je naprawić"
Jean Bernard
Powiedz mi czego pragniesz, a powiem Ci kim jesteś.
Wszystkie pragnienia są szablonowe, uczymy się ich jak wszystkiego. Alfabet pragnień szybko pojawia się w naszym życiu. Żeby jakimś być trzeba nauczyć się być. Pierwszy krok to naśladowanie. Teraz was rozumiem, moje pragnienia. Wszystkie jesteście wyuczone, prawie wszystkie przemyślane... Nie tak dawno nie byłam was do końca świadoma...
A przecież umieć żyć to znaczy być świadomym, co się naśladuje...i które naśladownictwo ma sens. Możemy być indywidualistami ale w mniejszym stopniu niż się nam wydaje.
Najtrudniejsze jest do zrozumienia pragnienie szczęścia w miłości. Najpierw pragnie się zobaczyć jak to jest być zakochanym. Później gdy okazuje się, że uczucie nie zostało odwzajemnione , pragnie się znów miłości jak plastra na ranę. Widzi się , że inni są szczęśliwi w miłości to i my tak chcemy. Rywalizuje się, bo się nie wie czego warto chcieć. Więc się sprawdza. Nie zauważa się z początku, że miłość jest trudna. Idealizuje się. A później przychodzi świadomość. Okazuje się , że aby umieć kochać, to trzeba samemu czuć się kochanym. Jeśli nie czujemy się kochani, to niestety pojawiają się problemy, np. niskie poczucie własnej wartości... a miłość często okazuje się ciągiem złudzeń na temat obiektu uczuć i siebie... bo złudzenia łatwo rozwiać... Ale jeśli doznamy miłości Boga, doświadczymy Jego obecności, to nasze życie jest w coraz większym stopniu naśladowaniem Jego miłości do nas. Wierzyć to znaczy pragnąć. Pragnąć wielkiej, doskonałej Miłości. A to naśladowanie, w przeciwieństwie do naśladowania pragnień typu super fura albo sukienka za 10 tys., daje szczęście i sens życia. Fakt, że naśladowanie Jezusa jest konstruktywne, że prowadzi do zatamowania ciągu przemocy w świecie zostaje uzasadniony nie tylko w rozprawach teologicznych, lecz także w pracach z dziedziny antropologii kulturowej. Zainteresowanych odsyłam do książki Rene Girarda pt.” Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica”
Subskrybuj:
Posty (Atom)