Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Życzenia noworoczne

Życzenia noworoczne

Nie życzę Ci „przede wszystkim zdrowia, bo ono jest najważniejsze”
Wcale nie jest! Ludzie chorzy potrafią być szczęśliwi.
Zamiast tego życzę ci, żeby twój tryb życia wzmocnił twoją odporność na wirusy, bakterie i inne świństwa
Życzę ci gorzkiego smaku ziół, które potrafią naturalnie wzmacniać organizm i wyrwać z dolegliwości na które lekarz nie ma recepty
Życzę ci bólu mięśni po regularnych treningach
Życzę ci wyrzutów sumienia kiedy zachowasz się beznadziejnie
Życzę ci odwagi, by mieć inne zdanie i wytrwałości w realizacji planów
Życzę ci siły w walce ze swoimi lękami i stresem
Życzę ci odporności  psychicznej na chamstwo i głosy krytyki, które chcą powstrzymać cię przed podjęciem super wyzwań
Życzę ci motywacji do działania, ale nie tylko takiej jak pieniądze, super wakacje  czy wygoda
życzę ci wiary w Boga, bo dzięki niej przetrwasz każde zderzenie z lodowa górą i żadne depresje nie będą ci grozić
J
A teraz staro-noworoczny wiersz mojego autorstwa:

Niebo powinno być miękkie by zmieściła się miłość
 i nie zraniła
Żeby się serca nie złamały
O szczyty przesady
I Krawędzie perfekcji

A czy ziemia nie powinna być twarda
A czy szczęście powinno być wygodne miękkie bezpieczne
takie  tylko dla mięczaków

PS. Postaram się w tym roku publikować częściej J

środa, 14 marca 2012

Wiersze nieprzyzwoite o miłosci, o kobietach i dla kobiet...


   Ostatnio był Dzień Kobiet, więc przypomniały mi się aforyzmy o kobietach. W ramach życzeń znajomy wysłał mi cytat z jednego z najpiękniejszych utworów poetyckich na świecie.
Powstań przyjaciółko ma, piękna, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty nadszedł czas przycinania winnic. Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winnic krzewy kwitnące już pachną
Oto co o kobietach pisze rubaszny poeta dworskiego baroku Jan Andrzej Morsztyn:
Taką dziewczynę lubię do zabawy,
Co mię nie strzeże, nie wgląda w me sprawy,
Wnet się powadzi, wnet pojedna zasię
( Pewnie niejeden współcześnie żyjący mężczyzna by się pod tym podpisał ;)

(…) Niech będzie gładka, żartem się nie brzydzi,
Dać się obłapić przy ludziach nie wstydzi;
Bo jeśli będzie czysta bojaźliwa
Dbała o sławę, zazdrosna, cnotliwa,
Do tej się serce moje nie przysiedzie
(Brzydko i wspomnieć) – już to żona będzie.
Myślicie, że teraz jest wiele kontrowersyjnych metafor w wierszach? Owszem, ale w baroku też były. Właśnie wyżej wymieniony poeta napisał  sonet „Na krzyżyk na piersiach jednej panny”
Inny barokowy poeta, Zbigniew Morsztyn również zwykł w swoich wierszach skarżyć się, jak to białogłowy są względem niego okrutne i nieczułe:
Do niedotykanej
Uważ, jaką mi srogość twa zadaje mękę,
Gniewasz się o to tylko, żem cię wziął za rękę
I z fukiem mi zadajesz, zę to na mnie siła,
A ja milczę , chocieś mię za serce ujęła.

A na koniec cytat....Jean Jacques Rousseau stwierdził, że
Kobiety nie są stworzone do biegania, uciekają więc, aby być złowionymi.
…ale chyba nie wziął pod uwagę emancypantek i feministek ;)

piątek, 24 lutego 2012

Takie rzeczi tylko w filmach, czyli poezja przypadku...

Co prawda marzenia potrafią zaprowadzić do złudzeń i co za tym idzie, do rozczarowań, ALE jeśli rzeczywiście zdarza się przygoda  niczym historia wyjęta z komedii romantycznej, to co o tym myśleć? Opowiem wam swoją przygodę, swoją tajemnicę sprzed kilku lat:
    Był sobie słoneczny dzionek. W sercu Warszawy wsiadam sobie w autobus linii 171. Po kilku przystankach wsiada grupka ludzi, a wśród nich ON. Mężczyzna młody, o pogodnym uśmiechu, który to radosny uśmiech, jak to w naszej Polsce, wyróżnia go od razu. Blondyn ów ma złamaną rękę i charyzmatyczny wzrok, którym pyta czy może się przysiąść, po czym zajmuje miejsce obok  mnie jeszcze radośniej uśmiechnięty. Robi na mnie duże wrażenie,  ( a ja mam przecież wtedy chłopka od 2 lat) przeżywam rodzaj fascynacji od pierwszego wejrzenia. Siedzę ogarnięta jakimś dziwnym poczuciem szczęścia i mam wielką ochotę, żeby odezwał się do mnie. I tak się dzieje – on patrząc mi bez skrupułów w oczy, zwraca moją uwagę na fakt, że ja i on mamy blizny w tym samym miejscu- na lewej dłoni, na palcu wskazującym. Rozmawiamy więc o historiach naszych blizn. „Może więc znajdziemy wspólne tematy do rozmowy?” Pyta mnie czym się zajmuję,
patrzymy sobie głęboko w oczy, szeroka trasa flirtu…poprosił mnie o numer telefonu. Zgodziłam się zapisać mu tylko adres mejlowy. Tego dnia fruwam nad ziemią, zachowuję się jak najradośniejsza, pełna energii wersja samej siebie. Zarażam optymizmem i przyciągam do siebie ludzi :)
Ale ON nie odezwał się… może przeszkadza mu złamana prawa ręka? A może związek?
A może wszystko?
Bo, jak w piosence chodnikowej: „Tak kocha się tylko w filmach…
Rzeczywistość jest już inna…”
Kto zrozumie tych mężczyzn...
http://www.zlotemysli.pl/tutajzobaczebooki,1/prod/6486/mezczyzna-od-a-do-z-piotr-mart.html